Zastanawiam się jak długo jeszcze ludzie bezmyślnie będą ulegać wpływom - umówmy się, są wyjątki, gdzie manipulacja jest tak silna, że dopiero później zdajemy sobie sprawę, że coś mogło pójść nie tak.
Chodzi mi raczej o sytuacje typu - media, reklama, tzw NLP - czyli coś, co próbuje zmienić człowieka. Jest tego niestety więcej i więcej, aż się nie chce czytać gazet i oglądać TV. Reklamy na bilboardach oślepiają kierowców świecąc po oczach i zasłaniając widok drogi.
Książka w tradycyjnym formacie jest the best from the best.
Zastanawiam się tylko, która wersja człowieka i otaczającej rzeczywistości jest tworzona (10.0?) - nie mówię, żeby wracać do średniowiecznych obyczajów, ale czy na pewno powinniśmy sobie dawać aż tak grzebać w mózgu? Przecież można myśleć samodzielnie. Projektowanie umysłu i przyszłości na siłę bywa szkodliwe, ponieważ ludzie kuszeni obietnicami bez pokrycia uczestniczą w wyścigu szczurów stają się robotami, marionetkami w cudzych rękach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.