14 października 2011

Informacja

Zastanawiam się jak to jest ... żyjemy w świecie informacji, która pozwala nazywać pewne rzeczy po imieniu, a rzeczywistości nadaje sens, znaczenie. Do przekazywania informacji wykorzystujemy wszelkie możliwe kanały: radio, telewizja, internet, listy, książki, itd ...

Nie wiem jak to się dzieje, że nie każdy udziela informacji zwrotnej. Ja mam taką zasadę, którą wykorzystuję zarówno w pracy jak i w życiu poza pracą - odpisuję na maile, sms-y. Owszem niektóre informacje, czy zapytania, które do mnie docierają są krótkie, zwalają z nóg - bo nie zawsze wiem, co odpowiedzieć, albo znam kilka wariantów odpowiedzi - i który tu wybrać? - ale skutek jest taki, że zawsze odpowiadam, nawet jeśli nie wiem...

Jeśli nie wiem, nie znam dobrej odpowiedzi na pytanie - to piszę, że nie wiem, bo np. nie interesowałam się do tej pory tematem.

Zauważyłam, że niektórzy tego nie robią - rozumiem, że mają inne zasady - ale skutkiem są myśli: "hmm, ktoś mnie olał", "ktoś może nie wie, ale dlaczego nie chce tego powiedzieć?".

Uważam, że brak informacji zwrotnej - o jakiejkolwiek treści - jest mało przyjazny. Czy nie można się przyzwyczaić do odpowiadania na prośby, pytania - przecież żyjemy w dobie, gdzie informacja jest droższa od złota i ciągle jej poszukujemy, czasem kosztem cennego czasu, którego jest coraz mniej, a informacją zwrotną możemy sobie pomagać ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.